ŻYCIE I JEGO CIENIE  ROZDZIAŁ 8

ROZDZIAŁ ÓSMY
Napisany: 2020-04-26    2:25  
 
Janek miał co teraz robić. Miał pracę, z której się cieszył, miał kobietę, którą się opiekował, a ona była mu wdzięczna za wszytko co dla niej robił.
Razem chodzili w niedzielę do kościoła i na spacery. Każdą wolną chwilę spędzali razem.
Janek zobaczył, że może być szczęśliwy i dziękował Bogu za Ilonę.
Jednakże nie trwało długo ich szczęście. Ilona zapadła w śpiączkę, i już się z niej nie wybudziła.
Kiedy odeszła, Tomek robił co mógł, żeby wspierać Janka, jednak Janek nie poradził sobie z utratą ukochanej.
Jednej niedzieli idąc z kościoła, wstąpił do restauracji. Pomyślał, że setka wódki mu nie zaszkodzi.
Wieczorem wytoczył się z restauracji. Zadzwonił po Tomka, bo stracił orientacje gdzie jest, i w końcu zasnął na ławce.
W takim stanie znalazł go Tomek.
Zabrał go do samochodu i zawiózł do siebie do domu. Wiedział, że jeśli zostawi go samego, z rana Janek pójdzie pić, zamiast do pracy.
Kiedy Janek rano się przebudził, nie wiedział co się dzieje.
Nie możesz zapijać smutku alkoholem, Tomek próbował tłumaczyć Jankowi.
Wiem przecież, Janek też był zdenerwowany, miałem zamiar wypić tylko setkę.
Dla ciebie kropla to za dużo, a ty poszedłeś na setkę?
Wiesz jak ja się czuję, bronił się Janek?
Przecież wiem, współczuję ci, ale piciem nic nie załatwisz.
Tomek podał Jankowi telefon; dzwoń, powiedział, załatw sobie dzisiaj wolne. Janek wziął urlop na żądanie.
Tomek również wziął wolne, nie chciał zostawić Janka samego, ponieważ podejrzewał, że ten zaraz poleci na wódkę czy piwo.
Nigdzie nie pójdziesz, powiedział do Janka, który właśnie próbował wyjść z mieszkania przyjaciela, zostaniesz u mnie tak długo, aż zrozumiesz, że nie wolno ci pić.
Janek skapitulował, wiedział, że nie wygra z Tomkiem.
Zrobię nam kawę, powiedział Tomek, tobie taką porządną, niech cię postawiła na nogi.
Potem zrobimy jajecznicę, taką na boczku, chcesz?
Nie jestem głodny, powiedział Janek.
Ale zjesz, nie możesz być o pustym żołądku.
Kiedy wjechała na stół jajecznica, panowie zmietli ją w parę minut.
Tomek pozmywał po śniadaniu i poszli oglądać powtórki meczów.
Od teraz Tomek będzie aniołem stróżem Janka.
Wie, że nie będzie to łatwe, ale wyciągnie kolegę z nałogu, przynajmniej spróbuje. Ale póki co, oglądali mecze i dzielnie sekundowali całej grze.