WSPOMNIENIA

ROZDZIAŁ ÓSMY
21.03.2019 marzycielka 69
 
Szłam ulicami miasta, a wiosenny wiatr i deszcz smagały moją twarz. Nie wzięłam parasola, dlatego byłam mokra po paru metrach. Moim ciałem targały spazmy. Łzy spływały po moich policzkach, ale to nic, mogłam spokojnie płakać, nikt przecież tego nie odróżni, czy to ja płaczę, czy deszcz. Weszłam do mieszkania Anki, popatrzyła na mnie i zapytała; to już wiesz? Tak, już wiem, a od kiedy ty wiesz?
Od paru tygodni, Grzesiek mi powiedział.
Podała mi ręcznik, potem jakąś bluzkę i spódnicę - przebierz się bo jeszcze się przeziębisz.
Wiesz tak długo i nic mi nie powiedziałaś? Fajna z ciebie przyjaciółka.
Lenka, obiecał, że to zakończy, ale jak zobaczyłam go z tą lalą na wycieczce z nami, to wiedziałam, że to nie tylko seks. Oboje z Grześkiem pod presją kazaliśmy mu tobie powiedzieć jak tylko przyjedzie z wycieczki.
A w domu udawał zatroskanego męża. Jego hipokryzja zabolała. Miałam przeczucie, że nie jest wart moich zwierzeń, chyba nie interesowały go za bardzo, skoro potrafił w tym czasie również adorować tę lalę.
Anka podała mi kubek z gorącą czekoladą, moja słodycz, którą uwielbiałam. Piłam małymi łyczkami delektując się smakiem.
Lenka, i co teraz zrobisz?
A cóż mogę zrobić? Kazałam mu się wyprowadzić. Anka,  czy istnieje prawdziwa miłość, bo ja mam wątpliwości.
Anka też nie miała szczęścia do mężczyzn, pierwszy mąż ją zdradził i poszedł sobie, drugi pokochał hazard, więc go wywaliła ze swojego życia i domu, teraz Grzegorz, chociaż wygląda na porządnego, to ma na co dzień wokół siebie znerwicowane kobiety po przejściach. Po terapii wychodzą silne, piękne, gotowe brać swoje życie we własne ręce. Najczęściej im się to udaje.
Wiesz Anka, mi się zdaje, że to nasze potrzeby pchają nas w łapy mężczyzn i niewiele to ma wspólnego z prawdziwym uczuciem.
Lenka, może na ten temat porozmawiaj z Grześkiem, on ci to lepiej wytłumaczy.
Jeszcze czego, odparłam, jak rozmawiać to tylko z kobietą, która wie, co to znaczy zdrajca pod jednym dachem. Podparte to wiedzą ze studiów, może dać jakąś fajną dyskusję, ale nie zadufany w sobie pan psycholog, który wie, jak kierować rozmową takiej zagubionej kobiety, i tworzyć jej obraz takiego mężczyzny, jakiego chciałaby widzieć obok siebie.
Oj Lenka, jesteś rozżalona, i ja to rozumiem, ale Grzesiek nie zrobi ci krzywdy.
Nie zrobi? To dlaczego dopuścił do tego, że jego najlepszy przyjaciel niszczy mi życie? Anka, przynajmniej przez najbliższy czas nie chcę się z wami spotykać. Muszę się zastanowić również nad tym , czy istnieje prawdziwa przyjaźń.