CIENIE ŻYCIA 12

ROZDZIAŁ DWUNASTY
 
Rano byłam grzeczna, chyba za grzeczna aż Paweł zapytał, Inka co ty kombinujesz? Ja? Nic. A skąd te przypuszczenia, odparłam? Zawsze jak chcesz coś zrobić stajesz się nad podziw milusia. Oj, muszę zmienić zachowanie, bo to już nie działa, pomyślałam. Dobrze, i tak Janusz ci wychlapie, chcę iść z Anką dowiedzieć się co słychać w sprawie tego drania. Wiesz co, powiedział  Paweł, to może zaczekaj jak ja wrócę do domu z pracy? Tylko ja idę na drugą zmianę, odparłam. To wstrzymaj się aż będziemy mieli oboje wolne. Paweł pocałował mnie w policzek i zniknął za drzwiami. No fajnie, teraz dzwonię do Anki. Umówiłyśmy się że Anka przyjedzie po mnie. Z bijącym sercem wchodziłam z Anką na komendę. Jaworek był zdziwiony kiedy nas zobaczył. Anka już włączyła nagrywanie. O co tym razem chodzi, zapytał? Chciałam się dowiedzieć czy ten drań siedzi? Pani jest niemożliwa, odparł Jaworek, śledztwo jest w toku. Nie wytrzymam, pan go wypuścił? Nie mam podstaw go trzymać w areszcie, przecież może odpowiadać z wolnej stopy. Wie pan co, ja mam nieodparte wrażenie, że robi pan wszystko abym się zniechęciła i machnęła ręką. Niech pan przyjmie do wiadomości, że byłam zgwałcona jako dziecko, potem w dorosłym życiu tak samo, to teraz żebym osiwiała nie popuszczę. A poza tym wczoraj dostał go pan w swoje łapy, bo drań mnie przyszedł straszyć. Nie wiedział jednego, że w to już jest wmieszany nie tylko mąż mój. Wiem na sto procent, że ma pan jakieś powiązania z tym draniem, i robi pan wszystko, żeby go chronić cokolwiek on wywinie, pan go wyciąga.
W ten sposób nie robi mupan przysługi, tylko krzywdzi. Teraz to ja zaraz idę do pana przełożonego, opowiem wszystko z detalami. Jaworek stanął naprzeciwko mnie i wycedził przez zęby; tylko spróbuj, to będziesz miała do czynienia ze mną. O, i jeszcze groźby karalne ze strony policjanta Jaworka? I co mi pan zrobi? Lepiej żeby pani nie wiedziała. To ja teraz panu powiem; od teraz  jest pan moim wrogiem, nie będę się z panem cackać. Jak trzeba to pójdę do radia, telewizji, gdziekolwiek, zobaczymy co pan zrobi. A co mi pani może udowodnić, odparł Jaworek? Może się pan zdziwić, i to bardzo. Tak jak powiedziałam, idę szukać pana szefa. A potem po kolei wszystkie media.